Blog
Jako chrześcijanie chcemy, aby każda sfera naszego życia odzwierciedlała Chrystusa. W końcu On jest najlepszym możliwym doradcą, więc konsultowanie z Nim każdej decyzji jest po prostu mądre. Modlitwa to cudowne narzędzie, a ponieważ randkowanie jest bardzo ważnym – i często skomplikowanym – obszarem życia, warto zadać sobie pytanie: o co modlić się, zanim zaczniesz randkować?
Modlitwa to nic innego, jak rozmowa z Bogiem. Niesamowite, prawda? Możemy rozmawiać z Królem królów, Stwórcą świata! To znaczy, że On nas zna – zna Twoje serce i Twoje największe pragnienia. A jeśli pragniesz zacząć randkować i myślisz o małżeństwie, On jest gotów tego wysłuchać. Udawanie obojętności albo ukrywanie prawdziwych pragnień nie ma sensu – On jest Twoim Ojcem. Zna Twoje serce i jego głębie.
Mając to na uwadze, porozmawiajmy o najważniejszych obszarach, które warto przedyskutować z Bogiem zanim w ogóle rozważysz kogokolwiek jako potencjalnego partnera. Chodzi o ochronę Twojego serca i serc innych. Nie ma pośpiechu!
1. Serce,które szuka najpierw Jego
Kiedy szukamy współmałżonka, łatwo dać się porwać kulturze, która gloryfikuje romans i emocje. Nietrudno wtedy zapomnieć o prawdziwym Stwórcy i projektancie małżeństwa – a więc i miłości romantycznej.
Módl się o serce skupione na Bogu, nawet w samym środku emocjonalnej intensywności. Gdy Twoje serce będzie zakotwiczone w Nim, łatwiej będzie Ci usłyszeć Jego głos podczas randkowania. A uwierz – czasem naprawdę trudno być wrażliwym na Boże prowadzenie, szczególnie gdy jesteś zakochany!

2. Mądrość
Księga Przysłów wielokrotnie zachęca nas, by prosić o mądrość – i będzie nam dana. Sfera romantyczna wymaga jej wyjątkowo dużo, bo łatwo o błąd, który zada rany nie tylko nam, ale też innym.
Jeśli masz wartości zakorzenione w Chrystusie i wiesz, kogo szukasz, randkowanie będzie bezpieczniejsze – a serca wszystkich zaangażowanych pozostaną chronione.
3. Cierpliwość, by czekać
Czekanie potrafi być trudne. Zwłaszcza gdy pragniesz małżeństwa „im szybciej, tym lepiej”. A jednak Bóg wie, kiedy jesteś gotowy i ma dla Ciebie piękny plan – nawet jeśli przyjdzie on później, niż byś chciał. 🙂
Pochopne decyzje z desperacji nigdy się nie opłacają. Dlatego warto modlić się o cierpliwość w procesie randkowania. A z mojego doświadczenia dodam: spotkasz swoją osobę wtedy, gdy najmniej się tego spodziewasz (czasem też w najbardziej zaskakującym miejscu!).
4. Oczy, które zauważają czerwone flagi
Niektóre sygnały ostrzegawcze trudno dostrzec. Ale ktoś mądry powiedział mi kiedyś, że w czasie randkowania oczy powinny być szeroko otwarte, a w małżeństwie przymrużone – i ma to sens! Wybór osoby, z którą spędzisz resztę życia, nie jest błahostką.
Nie pozwól, by emocje zamgliły Twoją ocenę. Jeśli będziesz się modlić o mądrość i trzeźwość przed wejściem w relację, możesz uniknąć wielu trudnych sytuacji.
5. Odwagę, by odejść
Niestety, podczas randkowania możesz trafić na osoby, które nie są materiałem na współmałżonka. I to jest w porządku – pod warunkiem, że masz odwagę odejść. Nikt nie chce ranić innych, ale czasem jest to konieczne, by chronić własne serce.
Randkowanie nie jest zabawą – to aktywne poszukiwanie osoby, którą Bóg powołuje do bycia Twoim mężem lub żoną. Zostawanie w relacji (a tym bardziej „sytuationship”), wiedząc, że to nie to – szkodzi obu stronom.

6. Łaskę i prowadzenie, by samemu stać się „materiałem na współmałżonka”
Randkowanie to nie tylko szukanie odpowiedniej osoby – to również stanie się odpowiednią osobą. Jesteśmy jak magnesy – jeśli chcesz duchowo dojrzałego małżonka, sam stawaj się duchowo dojrzały.
To, czego nauczysz się teraz (albo czego się nie nauczysz), zabierzesz ze sobą do relacji. Módl się, by Bóg kształtował w Tobie serce współmałżonka pełnego miłości, łagodności i odwagi.
A jeśli lubisz rzeczy w klimacie dawnych czasów i wiernych wartości – możesz zainspirować się choćby stylem sukni balowych w klimacie Bridgertonów, które uczą, że klasyka i godność wciąż mają moc.
7. Osobę, która kocha Boga ponad wszystko
Wygląd i charakter są ważne, ale nikt nie będzie tak dobrym mężem czy żoną, jak osoba prawdziwie oddana Bogu. To powinna być cecha numer jeden – nie wygodna, „niedzielna” religijność, ale szczere, konsekwentne chodzenie z Jezusem. Cała reszta jest dodatkiem.
Bo ktoś taki będzie starał się kochać Cię i szanować nawet wtedy, gdy na to nie zasługujesz. Bo zdrowe małżeństwo zakorzenione w Bogu to obraz relacji Chrystusa i Kościoła. Wybierz kogoś, kto będzie mógł pokazać tę historię razem z Tobą.
Modlę się za Ciebie i Twoją drogę randkową!
A Ty – o co modlisz się najczęściej w temacie przyszłego związku? Który punkt najbardziej do Ciebie przemawia?
Jeśli interesuje Cię temat chrześcijańskiego randkowania, koniecznie zobacz artykuł o roli mężczyzny w chrześcijańskim związku!

POST A COMMENT